Ścieżka odłączenia

W naszych czasach wielu wierzących zajmuje miejsce zewnętrznego odłączenia, oddzielenia się od kościelnych systemów, ale ich codzienne życie pozostaje niezależne od tego. List do Filipian pokazuje nam postępowanie tych, którzy mogli śmiało powiedzieć: "Albowiem my jesteśmy obrzezaniem, którzy przez Ducha Bożego służymy i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a w ciele ufności nie pokładamy" (roz. 3,3). Istnieją 4 cechy charakteryzujące tych, którzy w wierze urzeczywistniają jedność z Chrystusem uwielbionym po prawicy Bożej. Postępowanie wierzącego, który nie szuka niczego na ziemi, ale prawdziwie oczekuje Pana Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela, jest wypełnione życzeniem i postanowieniem serca, aby Chrystus był dostojnie wysławiony w jego ciele albo przez życie, albo przez śmierć (rozdz. 1,20).

Czy może być coś piękniejszego i bardziej błogosławionego niż to, że człowiek, przez którego szatan sprowadził niesławę na imię Boże oraz niedolę i narzekanie na stworzenie, stał się naczyniem, przez które Chrystus bywa dostojnie wywyższony? Przewodnią zasadą takiego życia jest: "Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem". Zadziwiające działanie! W sercu wiernego sługi Pawła Chrystus zastąpił wszystko inne. Jak bardzo miłował on świętych i dbał o ich pomyślność, poświęcając się swej służbie i swej pracy, jednak nic nie zajęło pierwszego miejsca w jego stosunku do Pana. Chrystus był motorem jego działania, jego siłą, ośrodkiem jego myśli. Przez Niego jedynie wierzący jest zdolny mierzyć wszystko Boską skalą, wyznaczyć wszystkiemu odpowiednie miejsce. Zadziwiająca i wspaniała jest ścieżka, kierowana tą pobudką i celem oraz błogosławiona, ponieważ Chrystus w ten sposób bywa w naszym ciele wywyższony!

Ścieżka Jego świętych jest dziś mało widoczna. Jako całość bardzo obniżyliśmy nasz stan duchowy i niejednokrotnie pozwalamy sobie na drogi i nawyki, które osądzają nasze stanowisko wskazane przez Pana. Czy nasza nieczułość jest tak wielka, a nasze duchowe uczucia przytłumione albo utracone, że nie zauważamy wielkiej sprzeczności między naszym stanowiskiem a postępowaniem? Niech w tych ostatnich czasach Bóg uprzytomni nam, jakie stanowisko i jaki udział posiadamy w Jego Synu Jezusie Chrystusie! Jeśli jesteśmy świadomi naszej mocy, która jest nam dana w Nim, wtedy też nasze życie odpowiada Jego woli, z Nim bowiem jesteśmy jedno w chwale. Wówczas Chrystus będzie objawiony w nas w tym, czym On jest w Swej chwale i piękności, a nasza ścieżka będzie niebiańska dzięki "postępowaniu, przedsięwzięciu, wierze, nieskwapliwości, miłości, cierpliwości" (2Tym.3,10) w trudnościach i próbach ostatnich czasów. Jako drugą cechę na drodze odłączenia apostoł Paweł w rozdziałach 2 i 3 wymienia właściwości usposobienia. Pokora, łaska oraz bezinteresowność, które były w Chrystusie Jezusie, mają decydować o naszym usposobieniu, jak było u Pawła, Tymoteusza, Epafrodyta oraz innych. Pozostań martwym dla grzechu i ciała to "obrzezanie", przeciwieństwem czego jest "rozdwojenie" uznawane przez ciało. A więc mamy dać dowody tego obrzezania, służąc przez Ducha Bożego i chlubiąc się w Chrystusie Jezusie, a w ciele ufności nie pokładając.

Człowiek cielesny nie jest zdolny do tego - tak szlachetny, jak i podły. Na miejscu własnego ja i ciała (wyrażenie to odnosi się do religijnego człowieka) jest Chrystus i Duch Święty. Taka droga jest pełna pociechy i błogosławieństwa dla Jego świętych, mieści w sobie społeczność z niewidzialną Głową oraz pomoc Jego zawsze trwającej siły. List ten zapewnia nas, że jesteśmy odosobnionym ludem na ziemi, ponieważ weszliśmy w nowe połączenia. "Nasze obywatelstwo jest w niebiosach", co stanowi pociechę na tej drodze. Mamy przywilej, aby świadczyć o tym, że w najwyższym stopniu jesteśmy obywatelami "znacznego miasta, miasta mającego grunty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg". W górze, gdzie On przebywa, znajduje się nasza ojczyzna i nasz dom rodzinny, dlatego jest oczywiste, że jesteśmy tutaj cudzoziemcami i pielgrzymami.

Przez wiarę możemy już teraz korzystać w Duchu z naszej niebiańskiej cząstki. Obyśmy zatem zważając na prawa, które nasz Pan posiada do nas, prowadzili życie będące dowodem, że jesteśmy niebiańskimi obywatelami i że nasza ojczyzna znajduje się w górze. Czy uważamy za niestosowne domaganie się, aby święci zachowali tu na ziemi charakter cudzoziemców? Powinniśmy głęboko odczuwać, że nie zdołamy dostatecznie dać wyraz temu, jak bardzo związki z Chrystusem w chwale oddzielają nas od tego świata. Jedynie Pan może oświecić nasze serca, abyśmy pojęli wielkość naszego powołania. Czwarta cecha drogi odłączenia polega na tym, że chodzący po niej zdoła się wznieść nad okolicznościami i posiada moc w Chrystusie, czyniącą go od wszystkiego niezależnym. świadomość, że Chrystus we wszystkich okolicznościach zupełnie wystarcza, wypełniła serce apostoła Pawła tak, że mógł powiedzieć: "Nauczyłem się przestawać na tym, co mam. Umiem i uniżać się, umiem i obfitować; wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony, i nasyconym być, i głód znosić i obfitować, i niedostatek cierpieć. Wszystko mogę w Chrystusie, który mię posila" (Flp.4,11-13). Oblegany przez żądania i doświadczenia doznał zupełnej mocy Bożej, tak że myśląc o tych, których troska i niepokój o niego rozczulały i cieszyły jego serce, mógł powiedzieć: "A Bóg mój napełni wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie" (w.19). Są to wspaniałe znamiona życia niebieskiego człowieka na ziemi, który wie, że jest złączony z Chrystusem w chwale. Z tego powodu też nie tylko może odsunąć wszystko, co może mu ofiarować świat, który odrzuca jego Pana, lecz także ze względu na Niego jest w stanie wyrzec się rzeczy dozwolonych. Owa ścieżka łączy się z wyrzeczeniem i z samozaparciem, ale jest osłodzona przez Pańskie uczestnictwo i pomoc. Niechaj On, Który na drodze do Damaszku objawił się apostołowi jako światło przewyższające blask słońca i przyświecające mu na jego całej drodze, pozwoli świecić Swemu światłu w sercach wszystkich Swoich umiłowanych. Niech napełni ich Sobą tak, aby ich radością i szczęściem było kroczenie z Nim ścieżką odłączenia, aż On Przyjdzie.

J. N. Darby

 

Chciał(a)bym przesłać ten artykuł pocztą elektroniczną na adres:

Moje imię i nazwisko:

 

Wersja HTML Copyright (c) 1999 Czytelnia Chrześcijanina