Kronika IV

JAKICH RZECZYWISTYCH ZMIAN DOKONAŁ II SOBÓR WATYKAŃSKI

Kościół katolicki jest bardzo dumny z dwóch rożnych rzeczy:

1. Z tego, że nigdy się nie zmienił,

2. Z tego, że zmienił się bardzo.

Zdaję sobie sprawę z tego, że punkt 1 wydaje się być sprzeczny z punktem 2, lecz każdy, kto chociaż pobieżnie studiował historię kościoła będzie wiedział co tu mam na myśli.

Po pierwsze Rzym z dużym naciskiem podkreśla niezmienność następujących faktów:

A. Jest on prawdziwym kościołem założonym na ziemi przez Jezusa Chrystusa;

B. Jego głowa - papież - posiada prawo przekazane od "pierwszego papieża" drogą sukcesji apostolskiej", do za siadania na miejscu Jezusa Chrystusa jako niekwestionowany przywódca wszystkich prawdziwych chrześcijan na ziemi.

C. Jego tradycje oraz sposób interpretacji Pisma Świętego są jedyną podstawą dla formułowania reguł i wytycznych, według których mają żyć wszyscy wierzący - chrześcijanie.

Jego dogmaty i doktryny chociaż mogą być dodatkowo wyjaśniane, uzupełniane i mogą otrzymywać nowe sformułowania do zmieniających się czasów, to przenigdy nie mogą być obalone, zaprzeczone lub zmienione. Są one w całkowicie dosłownym sensie "Prawami Kanonicznymi". Z drugiej strony nowocześnie nastawieni katolicy witają z dużą przyjemnością zmiany i reformy, które według nich dokonują się w ich kościele, a w szczególności od czasu przełomowego II Soboru Watykańskiego. Wskazują oni na to, jak wiele zostało uczynione dla ostatecznego zjednoczenia się wszystkich chrześcijan! To oczywiście wydaje się być podniecającą perspektywą, szczególnie dlatego, że Rzym od czasów Reformacji generalnie biorąc znajdował się w defensywie. Od czasów Soboru Trydenckiego posypały się jeden za drugim dekrety papieskie, które sprawiły, że utrzymywanie jakichkolwiek "związków" z protestantami stało się dla katolików niemożliwe, a nawet zabronione.

No tak, ale "czas leczy rany" mówią katolicy i tak się dzieje ze wszystkim na tym świecie, olbrzymią przepaść, która dzieliła kiedyś katolików i protestantów, z upływem kilku wieków wydaje się być już niczym więcej jak tylko "małym nieporozumieniem". Zasadnicze reformy jakich dokonano na II Soborze Watykańskim, takie jak zezwolenie na odprawianie Mszy w językach narodowych lub zezwolenie katolikom na czytanie Biblii protestanckich i anulowanie zakazu uczestniczenia we Mszach protestanckich sprawiły, że różnice, jakie dzielą Rzym od reszty podzielonego świata chrześcijańskiego stały się zupełnie nieistotne.

Jak czytelnik może się domyśleć, nie podzielam tego poglądu. Moje badania i analizy doprowadziły mnie do wniosku wręcz przeciwnego. Tak, to prawda, że Kościół Katolicki się zmienia! Prawdopodobnie w całej historii nie zaszły takie zmiany jak w ostatnim pokoleniu, ale w tym wszystkim nie zmienił on ani jednej pojedynczej doktryny! Wszystkie dogmaty, które tek mocno szokowały teologów protestanckich przez ostatnie 400 lat, w każdym ze swoich punktów pozostają niezmienione dokładnie w tej samej formie i są w pełni obowiązujące! Ale ze względu na zmianę szat na nową postać liturgii i ceremonii i na wynikającą z tego swobodę kultu, rzesze katolików (i wielu protestantów) doszło do mylnego przekonania, że zaszły istotne zmiany: nie jest to niespodzianką, gdyż miało to już wiele razy miejsce w historii. Jeżeli zmienisz tonację, instrumenty lub rytm piosenki, to prawie każdy będzie myślał, że ma do czynienia z nową piosenką. Tylko, ci którzy dokładnie słuchają treści słów lub którzy znają się dobrze na muzyce zdadzą sobie sprawę, że owszem styl jest inny, ale piosenka jest ta sama!

Wszystko to wydaje się takie smutne gdy pomyślę, jak niewielu katolików (i protestantów) wie, czego właściwie naucza Rzym. Jest to doprawdy szokujące. Ale najbardziej niepokojące jest to, że szatan może wykorzystać tą ignorancję i nałożyć ludziom zasłony na oczy. W odpowiedzi na moje pierwsze trzy kroniki, otrzymałem wiele listów od katolików, w których generalnie dominowała następująca myśl "Kościół Katolicki naprawdę się zmienił! Dlaczego nie uwzględniam obecnych wierzeń i doktryn będących wynikiem II Soboru Watykańskiego?".

Wierzcie mi, w każdym z moich artykułów to właśnie robiłem! Byłbym głupcem, gdybym polemizował z doktrynami i naukami, które wyszły z użycia. Lecz ze względu na kult, tak bardzo oparty na rytuałach, ceremoniach i symbolach zewnętrznych, przeciętny katolik wierzy całym swoim sercem, że jeśli zewnętrzne rzeczy uległy zmianie, to jego kościół naprawdę się zmienił! Wystarczy zapoznać się z dokumentami II Soboru Watykańskiego aby zobaczyć, że tak nie jest.


POTRZEBA ODBYCIA II SOBORU WATYKAŃSKIEGO


We wczesnych latach 60-tych Watykan zdał sobie sprawę z tego, że potrzebna mu jest renowacja jego fasady. Wiele założeń jego polityki wydawało się nie mieć już uzasadnienia, a jego formy praktykowania kultu były sztywne i przestarzałe. Wśród biskupów narastało przekonanie, że kościół powinien dostosować się do zmieniających się czasów i jeżeli inni chrześcijanie mają kiedykolwiek zjednoczyć się na nowo z Rzymem, to musi on przybrać bardziej przyjemny i atrakcyjny wygląd. Poza tym, w szeregach hierarchii katolickiej podnosiły się głosy krytyczne wskazujące na potrzebę dokładniejszego sformułowania doktryn i dogmatów Kościoła oraz nadania im prostszej formy o mniej dogmatycznym wydźwięku w porównaniu do tej postaci, jaką nadały im poprzednie sobory.

Tak więc w roku 1962 został zwołany przez papieża Jana XXIII Drugi Sobór Watykański. Trwał do roku 1965, kiedy to za pontyfikatu papieża Pawła VI zakończył się wydaniem "Dokumentów II Soboru Watykańskiego" poruszających różne aspekty nauki i doktryny kościelnej. Duch i nastawienie widoczne w tych dokumentach w sposób zaskakujący różniły się od tego, co Rzym kiedykolwiek przedtem ogłaszał. Były one pełne cytatów biblijnych i nie zawierały żadnych rażących przekleństw, które miały spaść na głowy tych, którzy nie zgadzają się z Rzymem. Rewolucyjnym było zezwolenie proboszczom parafialnym na odprawianie Mszy w taki sposób, w jaki najlepiej mogliby dotrzeć do miejscowej ludności i jej kultury. To właśnie, jak również zmiany w sposobie administrowania kościołem i w kwestiach wolności religijnej były głównym dokonaniem Soboru.

W następnych latach pojawiły się dalsze zmiany, które byłyby owocem nowej postawy, jaka się narodziła z II Soboru Watykańskiego. Zniesiony został ścisły wymóg nie spożywania mięsa w piątki oraz nakaz przestrzegania postu w okresie Wielkiego Postu. Chociaż w dalszym ciągu zachęcano do przestrzegania tych tradycji, to jednak ich praktykowanie było odtąd dobrowolne. Cały kościół wydawał się być jakby bardziej swobodny, a przywódcy ekumeniczni na całym świecie zaczęli widzieć światło na końcu tunelu zjednoczenia kościołów. Lecz wśród tego wszystkiego, kilku co bardziej gorliwych chrześcijan z uporem wskazywało na to, że chociaż procedura i język Mszy mogły ulec zmianie, to jednak treść i znaczenie pozostały niezmienione. I chociaż zewnętrzne formy i wyrazy używane przez Rzym znacznie się zmieniły, to jednak treść jego nauk i wierzeń została jak najbardziej potwierdzona i powtórzona w miękkim i łagodnym języku dokumentów II Soboru Watykańskiego.


RUCH CHARYZMATYCZNY


A potem pojawił się ruch odnowy charyzmatycznej! Z papieskim błogosławieństwem, katolicy brali udział w Mszach charyzmatycznych, mówili językami, prorokowali, śpiewali i wykrzykiwali ramię w ramię z ewangelikami protestanckimi. Wszyscy byli bardzo podnieceni i każdy myślał: "...teraz to się dobraliśmy diabłu do skóry!" No cóż, doktryna przestała mieć większe znaczenie, to było dobre dla studentów seminariów oraz starszych i nudnych teologów! Lecz gdy podniecenie zaczęto trochę uciszać się, protestanci spostrzegli, że niektórzy z ich katolickich braci i sióstr w dalszym ciągu modlą się do Marii, a nawet podczas spotkań modlitewnych, ofiarowują modlitwy za swoich zmarłych krewnych.Szybko zaczęło okazywać się, że zjednoczenie nie będzie taką łatwą sprawą, jak się to na początku wydawało. Protestanci zaczęli się przypatrywać całej sprawie z większą uwagą i zaczęli swoim katolickim kolegom zadawać kłopotliwe pytania, jak na przykład: "Czy uważasz, że papież jest osobą zbawioną?'Jak czytelnik widzi całą przyszłość ruchu ekumenicznego zależy od odpowiedzi na to podstawowe pytanie: "Czy katolik rzymski może zostać uznany za prawdziwie wierzącego (według Biblii) i nadal wyznawać nauki i doktryny Kościoła Rzymsko - Katolickiego?"


RZECZY, KTÓRYCH NIE ZMIENIŁ II SOBÓR WATYKAŃSKI


Aby pomóc odpowiedzieć na to pytanie, zamieściliśmy tu listę nauk i praktyk, które zostały przyjęte i utrwalone przez Kościół Rzymskokatolicki w ciągu ostatnich 1600 lat. Należy tu zwrócić uwagę na fakt, że ani jeden punkt tej listy nie uległ żadnej zmianie na II Soborze Watykańskim. Chociaż wiele z tych wierzeń było praktykowanych wcześniej, niż wynikało by to z zamieszczonych dat, to jednak nie miały one mocy wiążącej dla katolików, zanim nie zostały oficjalnie przyjęte przez sobory Kościoła i proklamowane przez papieży jako dogmaty wiary.


WSZYSTKIE DATY PODANE SĄ W PRZYBLIŻENIU:


1.Prezbiterzy (starsi) zostali po raz pierwszy określeni mianem kapłanów przez Lucjana - II wieku

2.Modlitwy za zmarłych - A.D. 300 rok;

3.Oddawanie czci aniołom i zmarłym świętym i posługiwanie się wizerunkami - 375 rok;

4. Ustanowienie Mszy jako codziennej ceremonii - 394 rok;

5.Początek kultu Marii i użycie po raz pierwszy terminu "Matka Boga" przez Sobór w Efezie 431 rok;

6. Kapłani zaczęli nosić specjalne ubiory, odrębne od ubiorów świeckich - 500 rok;

7. Ostatnie namaszczenie - 526 rok;

8. Papież Grzegorz Wielki ustanowił doktrynę o czyśćcu - 539 rok.

9. Zaczęto modlić się do Marii, zmarłych świętych i aniołów - 600 rok;

10. Pierwszy człowiek został proklamowany jako "papież" (Bonifacy III) - 610 rok.

11. Usankcjonowanie oddawania czci krzyżowi, wizerunkom i relikwiom - 788 rok;

12. Usankcjonowano wodę święconą (zwykła woda ze szczyptą soli, błogosławiona przez księdza) - 850 rok;

13. Uwielbianie św. Józefa - 890 rok;

14. Rozpoczęło funkcjonowanie kolegium kardynalskie - 927 rok;

15. Kanonizowanie zmarłych świętych po raz pierwszy przez papieża Jana XV - 995 rok;

16. Msza rozwinęła się stopniowo w postać ofiary, uczestnictwo stało się obowiązkowe - XI w.

17. Papież Hildebrand, Bonifacy VII, wprowadził celibat kapłanów - 1079 rok;

18. Piotr Pustelnik wprowadził do użytku różaniec (paciorki do modlitwy), skopiowany od hindusów i muzułmanów - 1090 rok;

19. Sobór w Weronie wprowadził Inkwizycję "heretyków" (1184 rok), którą później zalegalizował IV Sobór Laterański - 1215 rok;

20. Sprzedaż odpustów - 1 190 rok;

21. Piotr Lombart zdefiniował siedem sakramentów - XII wiek;

22. Dogmat o transsubstancjacji (przemienieniu chleba w ciało Chrystusa - przyp. tłum.) został zadekretowany przez Papieża Innocentego III - 1215 rok;

23. Wyznawanie grzechów księdzu przynajmniej raz w roku, zostało wprowadzone przez Papieża Innocentego III na Soborze Laterańskim -1215 rok;

24. Papież Honoriusz III wydał dekret o adoracji opłatka (hostii) - 1220 rok;

25. Szymon Stock z Anglii wymyślił szkaplerz - 1215 rok;

26. Sobór we Francji nadał doktrynie o czyśćcu postać dogmatu - 1439 rok;

27. Sobór Trydencki ogłosił, że tradycje kościoła mają tą samą wagę, co Biblia - 1545 rok;

28. Sobór Trydencki włączył do Biblii Księgi Apokryficzne - 1546 rok;

29. Papież Pius IX ogłasza doktrynę o niepokalanym poczęciu Marii - 1854 rok;

30. Papież Pius IX potępia wszystkie odkrycia naukowe nie zatwierdzone przez Kościół Katolicki - 1864 rok;

31. Nieomylność Papieża w sprawach wiary i moralności proklamowania na I Soborze Watykańskim - 1870 rok;

32. Pius XI potępił szkoły publiczne - 1930 rok;

33. Pius XI potwierdził ponownie doktrynę, że Maria jest "Matką Boga - 1931 rok;

34. Dogmat o Wniebowzięciu Marii Dziewicy został ustanowiony przez Papieża Piusa XII - 1960 rok;

35. Papież Paweł VI ogłasza Marię Matką Kościoła - 1965 rok.


II SOBÓR WATYKAŃSKI W OCZACH UCZONEGO


Dr Loraine Boettner, znany autorytet w kwestii doktryny Kościoła Katolickiego, wywodzący się z kręgów ewangelicznych, dokonuje pogłębionej analizy dokumentów II Soboru Watykańskiego we wstępie do piątego wydania swojej książki "Katolicyzm Rzymski". Dr Boettner pisze: "II Sobór Watykański, który zakończył się przy końcu roku 1965 dokonał zmian w liturgii, praktycznych, administracyjnych i w kwestii wolności religijnej. Potwierdził swe dotychczasowe stanowisko, że jest on jedynym prawdziwym kościołem, chociaż jednocześnie przyznał, że inne kościoły zawierają w sobie elementy prawdy. Jednakże Papież Jan XXIII, który zwołał pierwszą sesję, oraz Papież Paweł VI, który przewodniczył późniejszym sesjom (jak również kilku czołowych kardynałów i teologów) z naciskiem podkreślił, że nie dokona żadnych zmian w sferze doktrynalnej kościoła. Jednakże Papież Paweł VI ogłosił jedną nową doktrynę, że "Maria jest Matką Kościoła".

Głównym celem Soboru było zmodyfikowanie liturgii i procedury administracyjnej i uczynienie przez to Kościół bardziej sprawnym i bardziej przystosowanym do warunków XX wieku". "Na przykład wprowadzenie Nowej Mszy przyniosło zmianę jej języka, nie jest już, wymagana łacina, za wyjątkiem modlitwy poświęcenia". Lecz dla nas protestantów nie jest ważne czy Msza odprawiana jest po łacinie; angielsku, czy szwedzku, nie chodzi nam o język w jakim odprawiana jest Msza, lecz o jej treść i znaczenie. Również poprzednio Rzym zmienił swą taktykę, gdy stare metody przestawały być skuteczne, lecz nigdy nie zmienił swojej natury. W jakiejkolwiek religijnej organizacji doktryna jest podstawową i najważniejszą częścią jej struktury, gdyż to w co ludzie wierzą, nadaje kierunek ich działaniu.

Oficjalny dokument "Konstytucja Kościoła" przygotowany przez Sobór i zatwierdzony przez Papieża potwierdza zasadniczą doktrynę katolicką, dokładnie taką, jaka ona była przed zebraniem się Soboru. Podtrzymana i potwierdzona została doktryna o nieomylności Papieża. Mówi ona, że jeżeli wyda on dekret ustanawiający jakąś doktrynę dotyczącą wiary i moralności ... to staje się ona sama przez się, a nie na skutek zgody kościoła, obowiązująca i może być słusznie określana jako nie do zreformowania. Papież utracił część swojej władzy. Pozostaje jednak absolutnym władcą w Kościele Katolickim. Lecz jeżeli dekrety papieskie zarówno w przeszłości, jak i współczesne są niezmienne, to jaka jest nadzieja na rzeczywiste reformy w Kościele Rzymskim? Dokument o kościele powtarza zasadnicze sformułowanie Soboru Trydenckiego, że "księża i biskupi są reprezentantami Boga na ziemi ...", słusznie wobec tego nazywa się ich nie tylko aniołami, lecz bogami, jako, że egzekwują i realizują na ziemi władzę Boga.

W istocie ani Sobór Trydencki (1545 - 1563), ani I Sobór Watykański w 1870 r. nie wysunął dalej sięgających roszczeń od tych, jakie znajdujemy w dokumentach II Soboru Watykańskiego. Pomimo wszelkich zapewnień, że jest inaczej, Sobór stanowczo potwierdził doktrynę supremacji Piotrowej i papieskiej sukcesji. W swojej książce "Ecclesiam Suam" papież Paweł VI wyraził swoje rozczarowanie tym, że jak ich nazywa "odłączeni bracia" uważają, że papież jest kłodą podłożoną na drodze do zjednoczenia Kościoła. Napisał on: "Czyż nie twierdzą oni, że gdyby nie sprawa supremacji papieskiej, to zjednoczenie odłączonych kościołów z Kościołem Katolickim byłoby łatwe?".

Prosimy odłączonych braci, aby rozważyli nielogiczność takiego stanowiska nie tylko z uwagi na to, że bez papieża Kościół Katolicki miałby być zreformowany według Pisma, to musiałby zostać rozwiązany. Ale wielkie błędy dotyczące zbawienia w dalszym ciągu pozostają. Co więcej, Sobór nie uczynił żadnego kroku, żeby odwołać przeszło l00 anatem (wyklęć - przyp. tłum.) rzuconych przez Sobór Trydencki na Kościoły Protestanckie i ich wyznania. Jeżeli ma być mowa o jakimś prawdziwym pojednaniu, to jest logiczne, że należałoby rozpocząć od tej kwestii.


KONKLUZJA


Nie udało się nam znaleźć, trafniejszej konkluzji od tej, do jakiej doszedł dr Boettner: "Konstytucja Kościoła nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że Rzym nie ma zamiaru zrewidować żadnej ze swoich podstawowych doktryn, lecz jedynie unowocześnić swoje metody działania i usprawnić swoją organizację i stara się przedstawić siebie w bardzo atrakcyjnej formie zewnętrznej. Te starania mają na celu ułatwienie kościołom: Prawosławnemu, Anglikańskiemu i Protestanckim powrotu pod skrzydła Rzymu. Nic nie wskazuje na to, że chce on podjąć poważne negocjacje zjednoczeniowe na podstawie rzeczywistych kompromisów. Jego celem nie jest zjednoczenie, lecz wchłonięcie.

Zjednoczenie kościołów z Rzymem ma być ściśle jednokierunkowe. Niebezpieczeństwo grożące Protestantowi ze strony Rzymu z upływem wieków nie zmniejszyło się, w istocie mogło się nawet zwiększyć. Na skutek zajęcia mniej ofensywnej postawy i głoszenie powierzchownego ekumenizmu, Rzym jest w dużo lepszej pozycji, żeby wyeliminować opozycję i zrealizować swój program dominacji światowej. "Nieomylny kościół" po prostu nie potrafi się opamiętać."





Chciał(a)bym przesłać ten artykuł pocztą elektroniczną na adres:

Moje imię i nazwisko:



Wersja HTML Copyright (c) 2001 Czytelnia Chrześcijanina